Ogloszenia Ogloszenia Ogloszenia Ogloszenia Ogloszenia
Telefony

Gazetka parafialna:

drukuj

Boże Narodzenie 2014 – Styczeń 2015

 

„Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan.”

Łk 2,10-11

„Bóg się rodzi moc truchleje…”

Nasz Pan Jezus Chrystus rodząc się w Betlejem wszedł w nasze ludzkie życie, stał się bliski i osiągalny. Nie radość świętowania Bożego Narodzenia ogarnie Wasze serca i rodzi pewność, że Pan rzeczywiście jest blisko, obdarza nas nieustannie łaską i otacza opieką. Dzielmy się tą radością ze wszystkimi, nawet z tymi, którzy są nam niechętni.

Duszpasterze

str1 - 323x400

Msza Święta na zakończenie roku 31 grudnia, godz.16.00

&

Święte, czy nieświęte Boże Narodzenie?  Bajka raczej dla dużych niż dla małych…

Ks. Krzysztof

Tuż przed świętem zmarłych, spod sklepowej półki nieśmiało wychylił się krasnal w czerwonej czapeczce: długo jeszcze? No długo jeszcze? Kończcie wreszcie te smutne wspominki. Znicz tak się zdenerwował, że z wrażenia zapomniał melodii Marsza Pogrzebowego (po prostu baterie nie wytrzymały napięcia): przecież macie jeszcze dwa miesiące – odkrzyknął do irytujących krasnali. Krasnal potrząsnął białym pomponem ze złością. Ty nic nie rozumiesz! Postoisz godzinę na grobie, a później może godzinę na innym. Wszyscy wiedzą, że święto zmarłych trwa jeden dzień, a Boże Narodzenie… zaraz nie Boże Narodzenie tylko… no jak to w tej Anglii leciało, żeby tolerancyjnie było… już wiem Zimowe Święto Światła trwa od połowy grudnia do 6 stycznia. Zatem to chyba normalne, że trzeba się przygotować. Poza tym zające, kury i pisklęta już tak się szarogęszą, że nie ma dla nas miejsca. Planują nową strategię. Fama idzie, że już w tym roku zakończą rozprawę o uznanie wyższości świąt Wielkanocnych nad Zimowymi Wakacjami. Tym bardziej musimy się śpieszyć. Co tu począć? ­– zanucił smętnie, grający model znicza. Wychodźcie zatem. Krasnale wybiegły wesoło z wielkimi workami. W tym roku to będą święta! Jak nigdy! – zawołały radośnie. Czarne bombki – hit sezonu, plastikowe jak te święta – dostępne tylko w firmowych salonach… a zresztą nieważne gdzie… i oczywiście kołysanka „Zaśpiewaj mi mamo” w najlepszym Adasiowo-Marysinym duecie. Przecież oni się połapią – zadumał się znicz. No coś ty! – krzyknął krasnal. Wszystko przemyślane i od lat dopracowywane. Siada taki do stołu, zazwyczaj za wcześnie, bo myli pierwszą gwiazdkę z przelatującym satelitą. Choinka już od lat ubrana, wystarczy worek zdjąć i spryskać jodłowym odświeżaczem. Prezenty pod choinką. No, ale tu pojawia się największy problem, nad którym od lat pracujemy. Nie chcą się przyjąć te ryżowe wafle zamiast tego błee… opłatka… Ale jest całkiem nieźle, no bo już żaden łamiąc się tym paskudnym chlebem, nie mówi okropnego: „Chwała Bogu na wysokościach / a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Zresztą, co by miał mówić? Przecież mało który wierzy, że Bóg pokój może przynieść, a i w Boga też czasem wierzy, jak w te święta. Mówi zatem: „zdrowia, zdrowia, zdrowia, bo zdrowie najważniejsze”. Karpie też (prze)padły, utopili – znaczy wypuścili – ponoć soja zdrowsza. Za to coraz częściej jest już indyk – jak świętują w USA. Z wielkim przytupem na stół wkroczyły też parówki z lodówki, ale parówki najlepsze bez stołu. Więc ucztują, wiwatują… no i śpiewają kolędy: „Pada śnieg, pada śnieg / Dzwonią dzwonki sań / Jak to miło gnać saniami / w śnieżnobiałą dal”. Basta! – zapalił się rozdygotany znicz. Wracać mi zaraz pod sklepową półkę, a jeszcze lepiej do Laponii czy w baśniowe mity. To nie może się nazywać tradycja! Dlaczego niby? ­zapytały krasnale. „Pytasz, dlaczego? No bo tradycją nazwać niczego nie możesz. I nie możesz uchwałą specjalną zarządzić, ani jej ustanowić. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworze. Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza… To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy”.

&

List Ks. Antoniego Brączka, misjonarza z Paragwaju

Encarnacion 28.X.2014r.

„Bóg się rodzi moc truchleje

Ma granice – nieskończony…”

Drodzy Dobrodzieje i Przyjaciele Misji.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok 2015.

Starym zwyczajem, ale z nowymi siłami staram się wyrazić dla was życzenia, zdrowia ducha i ciała oraz radości na Święta i Nowy Rok 2015. Czas leci i przynosi nam Nowego Świętego Jana Pawła II – kanonizowanego w obecności dwóch papieży: Benedykta XVI i Franciszka. Ta kanonizacja była wyjątkowa, bo nowego świętego mógł poznać każdy Polak i miliony wiernych na całym świecie. A teraz mamy nowego Papieża z Południowej Ameryki – Franciszka – zakonnika i misjonarza, Jezuitę. Już w krótkim czasie pozyskał serca wiernych. Czeka Go trudne życie, ale z pomocą wiernych, z pokorą, wytrwałością, mamy nadzieję, że przezwycięży wszystkie trudności. Każdy z nas ma moralny obowiązek poprzez uczestniczenie aktywnie w sakramentach świętych oraz intensywnej modlitwie pomóc papieżowi odnowić Kościół, życie religijne i przyczynić się do zjednoczenia chrześcijan i doprowadzić wszystkie narody do jednej owczarni pod opieką jednego Pasterza, kim jest Chrystus Pan. Polska jako organizator Światowych Dni Młodzieży w 2016r. przygotowuje się do przyjęcia Papieża Franciszka, który tak przychylny jest dla naszej Ojczyzny – to dla nas zaszczyt, ale też obowiązek należnego przygotowania organizacyjnego i duchowego. Mając na uwadze ważną datę historyczną dla kraju 1050 rocznicę Chrztu Polski. Sądzę, że wielu starszych przypomina sobie polskie „Milenium” – tysiąc lecie Chrztu – Wielką Nowennę Narodu – chwile radosne i bolesne ze strony komunistycznego reżimu. Komunizm upadł, Kościół trwa, ale walka o wiarę i moralny ład trwa – i trzeba nam wiele łaski Bożej oraz opieki Matki Boskiej, tej Częstochowskiej oraz tej czczonej przez wiernych na terenie całej Ojczyzny Katolickiej. Trzeba nam dochować wierności Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, tak jak przed 50 laty i w ciągu całej naszej historii związanej z Wiarą Katolicką, kulturą i kultem. Ale wróćmy do spraw misyjnej. Dzięki Panu Bogu powróciłem do względnego zdrowia, nie czuję żadnej dolegliwości ni choroby, chociaż siły słabną, bo przekroczyłem 81 lat życia. Obecnie od 19.XII.2012r. jestem w domu Emeryta duchowego w Encarnacionie, który od mego przyjazdu do Paragwaju w grudniu 1968r. potroił liczbę mieszkańców z 30 tyś. doszedł obecnie do 120 tyś. z 2 parafii doszedł obecnie do 5-ciu i ciągle rośnie. Wierni opuszczają wioski i uprawne role i uciekają do miast, ale tu bieda, bo nie ma przemysłu – ludzie czepiają się handlu i przemytu „kontrabanda”. Co prawda Paragwaj ma do tej pory dwie prawie największe elektrownie, ale dopiero po spłaceniu długu będzie miał z nich pożytek. Ostatnio odkryto ropę naftową w północno – zachodniej części Paragwaju, zwanej Chaco. Ale trzeba zbudować drogi, rafinerie i inne konieczne zabudowania by móc mieć efektywne korzyści. Ale powróćmy do działalności duszpasterskiej. Do tej pory pomagam duszpastersko na zastępstwie w razie konieczności, udzielam kursów duszpasterskich a przede wszystkim spowiadam. Życzę błogosławieństwa Bożego dla was o co wstawiam się do Boga. Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich i żegnam.

Ks. misjonarz Werbista z Paragwaju Antoni, Jan Stanisław Brączek Wojtyła.

&

POŚWIĘCENIE BOISKA

Ks. Proboszcz.

W dniu 30 października obok Szkoły Podstawowej nr 13 i Gimnazjum nr 4 o godz. 13.00 odbyło się uroczyste otwarcie i poświęcenie wielofunkcyjnego boiska szkolnego oraz placu zabaw dla dzieci. Najpierw w holu miało miejsce przywitanie gości przez Panią Dyrektor Izę Laszczak. Następnie przemówił Prezydent Miasta Pan Jacek Krywult i wystąpili niektórzy zaproszeni goście. Z kolei uczniowie obydwu szkół przedstawili program artystyczny, po którym przeszliśmy na teren otwieranego obiektu. Zebrani nagrodzili oklaskami przecięcie wstęgi a potem nastąpiło poświęcenie kompleksu sportowego i placu zabaw. Uroczystość zakończyła się poczęstunkiem i wpisaniem się gości do „Księgi Pamiątkowej”. Przygotowałem następujący obrzęd poświęcenia:

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Pan z wami...

Wstęp:

Bóg, dał nam siły, abyśmy Mu z radością służyli, pomagali braciom, i posłuszni Bożemu prawu, czynili nasze ciało zdatnym do wszelkiego pożytecznego działania. Bóg błogosławi także czas wolny, jaki przeznaczamy na duchową rozrywkę i ćwiczenie ciała. Kiedy bowiem zabiegamy o tężyznę ciała, łatwiej osiągamy duchową równowagę.

Módlmy się:

Ciebie Boże, nieustannie wielbimy, bo kierujesz wszystkim, Ty mądrze wyznaczasz ludziom prace i obowiązki i pozwalasz im w zmęczeniu ciała i duszy szukać pokrzepienia i szlachetnej rozrywki. Prosimy Cię przeto, najłaskawszy Boże: niech wszyscy, którzy w wolnym czasie, będą korzystać z tego boiska i placu zabaw, zaznają duchowego odpoczynku, oraz umocnienie zdrowia duszy i ciała. Niech umacniają podczas tych zajęć wzajemną miłość, i z radością oddają Ci chwałę. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Św. Jan Paweł II, Patron uprawiających czynny wypoczynek, niech wspiera na tym obiekcie wszystkie dobre dzieła, ma w opiece dzieci i młodzież oraz ich opiekunów i zachowa ich od nieszczęść. A to błogosławieństwo niech pozostanie nad tym miejscem, i nad nami wszystkimi. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Wpisując się do „Księgi Pamiątkowej” posłużyłem się słowami Św. Pawła z Listu do Koryntian: „Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę. Tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Oni pragną zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą”. (1 Kor 9, 24 – 27)

&

Duch-sw..jpg - 279x144

Duch Święty niczym gołębica

Krzysztof Jaskuła

Duch Święty towarzyszył Synowi Bożemu od początku jego wcielenia. Można powiedzieć, że Syn Człowieczy został utkany w łonie Dziewicy przez Ducha Świętego pod osłoną Najwyższego. Wcielenie, jak pisze Michele Giulio Masciarelli w książce „Duch Święty działa dzisiaj”, jest arcydziełem Ducha Świętego. „Duch Święty jest pokornym Sługą Jezusa, ponieważ od tej chwili nie posiada własnego czasu (jak uważał Joachim z Fiore), lecz czas Chrystusa. Nie ma swojej Ewangelii, lecz Ewangelię Jezusa, którą powtarza i interioryzuje w życiu ludzi. Nie posiada też własnego planu zbawczego, lecz jest jakby w służbie zamysłu zbawczego, przygotowanego przez Ojca a pośredniczonego przez Syna. Jego zadaniem jest sprawienie, by ludzie poznali Jezusa; ma ich doprowadzić do Niego i ma uczynić Chrystusa równoczesnym każdemu pokoleniu.

Moglibyśmy powiedzieć, że bez Ducha Świętego nie mielibyśmy zbawczego dzieła Chrystusa. Nie doświadczylibyśmy także łaski Bożego Narodzenia, które jest darem pokornej posługi, jaką Duch Święty oddaje Chrystusowi i nam. Duch Święty jest tym, który od samego początku objawił w historii Słowo Boga, a teraz, kiedy nadeszła pełnia czasu (Ga 4,4), za sprawą Ducha Świętego, Syn staje się człowiekiem w łonie Dziewicy.”

Tajemnicę szczególnego związku Jezusa z Duchem Świętym Maryja chowała wiernie w swym sercu (por. Łk 2, 51). Również pełną świadomość pochodzenia Chrystusa miał św. Józef, któremu Anioł we śnie powiedział: „«Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.«” (Mt 1, 20). Przyszedł jednak czas, by tajemnicę tą objawić Ludowi.

Wszystkie cztery Ewangelie zawierają opis chrztu Pana Jezusa w Jordanie. Wspólne dla niech jest ukazanie się Boga na sposób trynitarny, pozwalający na ujawnienie się Ducha Świętego jako nie tylko „towarzysza podróży” Syna Bożego, ale jako Osobę, która wyposaża Chrystusa w Swoje dary. Jak pisze Augustyn Jankowski w książce „Duch Święty dokonawcą zbawienia”:

„Jezus jawnie i obiektywnie (Łk) otrzymuje w owej chwili od Boga Ojca swoistą inwestyturę Mesjasza, ale realizowanego według wzoru Sługi Jahwe z I pieśni (Iz 42, 1). Jako Mesjasz-Sługa otrzymuje Jezus wyposażenie mesjańskie w dary Ducha, zapowiedziane przez proroków (por. Iz 11,2; 61,1). Tego wyposażenia oczekiwali i spodziewali się po Mesjaszu ówcześni Żydzi, jak to wykazuje literatura apokryficzna: Mesjasz występuje w niej łącznie z Duchem i z obmyciem wodą. Podobnie pisma wspólnoty z Qumran wiążą Ducha, Mesjasza i wodę – ze zniweczeniem grzechu.”

Symbolem Ducha Świętego w scenie chrztu w Jordanie stała się gołębica. Św. Jan Paweł II w swej katechezie: „Zstąpienie Ducha Świętego na Jezusa podczas chrztu w Jordanie” pisze o niej tak:

„Na zakończenie kilka słów o gołębicy, która podczas chrztu w Jordanie ukazuje się jako symbol Ducha Świętego. W symbolice chrztu gołębica wiąże się z wodą i, zdaniem niektórych Ojców Kościoła, przypomina o tym, co wydarzyło się na zakończenie potopu, który też jest interpretowany jako symbol chrześcijańskiego chrztu. W Księdze Rodzaju czytamy, że Noe „wypuścił z arki gołębicę i ta wróciła (…) niosąc w dziobie świeży listek z drzewa oliwnego. Poznał więc Noe, że woda na ziemi opadła” (Rdz 8,10-11). Gołębica symbolizuje odpuszczenie grzechów, pojednanie z Bogiem i odnowę Przymierza. A więc to, co dokonuje się w pełni w epoce mesjańskiej za sprawą Chrystusa Odkupiciela i Ducha Świętego.”

ch1.JPG - 639x425ch2.JPG - 639x425

Fotografie ze zbiorów autora

&

Na szczycie, zawsze znajdzie się miejsce…

Ks. Krzysztof

28 października 2000 roku, sportowcy z całego świata obchodzili swój Jubileusz w Rzymie. Zgromadzili się w watykańskiej Auli Pawła VI, gdzie odbyło się międzynarodowe sympozjum na temat Oblicze i dusza sportu w roku Wielkiego Jubileuszu. Na spotkanie przybył również święty Jan Paweł II. Oczekiwało go tam 9 tysięcy osób. Do zebranych wygłosił przemówienie, w którym zauważył: sport jest zdolny przekazywać bardzo głębokie wartości językiem powszechnie zrozumiałym. Może być nośnikiem wzniosłych ideałów humanistycznych i duchowych, jeśli jest praktykowany w duchu pełnego poszanowania reguł. Jako powszechne zjawisko społeczne sport niesie w sobie prawdę o bogatych możliwościach fizycznych człowieka oraz o jego zdolnościach intelektualnych i duchowych. Papież dostrzegał w sporcie przestrzeń dla rozwoju wielu cnót, które kształtują osobowość człowieka, takich jak choćby: lojalność, wytrwałość, przyjaźń, wspólnotę, czy wreszcie solidarność. Dlatego często zachęcał młodych, aby swój rozwój i wzrastanie wspomagali kształtowaniem kultury fizycznej, gdyż w ten sposób staną się zdolni do podejmowania trudnych wyzwań ich życia. Ten trud jest twórczy, stanowi on zarazem element zdrowego odpoczynku, który jest Wam potrzebny, na równi ze studiami i z pracą. Ten trud i wysiłek posiada też swoją klasyfikację biblijną, zwłaszcza u świętego Pawła, który całe życie chrześcijańskie porównuje do zawodów na stadionie sportowym. Każdej z Was i każdemu potrzebny jest ten trud i wysiłek, w którym nie tylko hartuje się ciało, ale cały człowiek doznaje radości panowania nad sobą oraz pokonywania przeszkód i oporów (List Apostolski do młodych całego świata Parati semper). Podobne założenia przyświecały tym, którzy dokładnie 10 lat temu (4 grudnia 2004 roku) postanowili założyć nasz Parafialny Klub Sportowy. Przez lata swojej działalności Parafialny Klub Sportowy odnosił i odnosi liczne sukcesy zarówno na szczeblu lokalnym, narodowym i międzynarodowym. Zaś puchary, które powoli przestają mieścić się w salce i kancelarii parafialnej są tego najlepszym dowodem. 22 listopada odbył się Diecezjalny Turniej Piłki Nożnej, uczniowie z klas III/IV zajęli II miejsce. 29 listopada odbył się Diecezjalny Andrzejkowy Turniej Tenisa Stołowego: Kasia Ponikiewska zajęła II miejsce, Bartek Lekki zajął III miejsce, a Olimpia Szewczyk IV miejsce. W trakcie pisania artykułu rozstrzygną się jeszcze 6 grudnia IX Diecezjalny Mikołajkowy Turniej Piłki Siatkowej Dziewcząt i Chłopców w kategorii gimnazjum oraz 13 grudnia IX Diecezjalny Świąteczny Turniej Halowej Piłki Nożnej Dziewcząt w kategorii gimnazjum. O wyśmienitych wynikach zapewne poinformujemy w kolejnych numerach gazetki parafialnej. Z okazji wspaniałego jubileuszu 10-lecia naszego Parafialnego Klubu Sportowego składamy gorące podziękowania wszystkim, którzy angażują swój czas, zapał, chęci oraz niejednokrotnie własne środki materialne, by Klub mógł tak prężnie funkcjonować. Pani Halinie Jakóbiec oraz panom: Dariuszowi Reczko, Dariuszowi Nowackiemu, Tomaszowi Kręcichwostowi, i Ryszardowi Łubie życzymy obfitości łask Bożych i wielkiej radości z wychowywania młodego pokolenia. Z okazji zbliżających się świąt Narodzenia Pańskiego, w imieniu zarządu Parafialnego Klubu Sportowego: Dzieciom, Młodzieży i Rodzicom zaangażowanym w działalność Klubu pragniemy zadedykować słowa Benedykta XVI: Co takiego właściwie dał nam Chrystus, jeśli nie zbudował światowego pokoju, powszechnego dobrobytu, lepszego świata? Co nam przyniósł? Odpowiedź jest całkiem prosta: BOGA. Niech Narodzenie Chrystusa wypełni Wasze serca radością i pokojem oraz nadzieją na szczęśliwą z Nim wieczność. Przyjmijcie Chrystusa w te Święta i w całym 2015 roku, bo On przyniósł nam Boga, a Bóg sam wystarczy! Zapraszamy do wzięcia udziału w XIV Lipnickim Przeglądzie Kolęd i Pastorałek, który odbędzie się 18 stycznia 2015 roku o godzinie 14.00 w Sali Miejskiego Domu Kultury. Zgłoszenia przyjmuje pani Halina Jakóbiec w świetlicy szkolnej.

1.jpg - 160x1062.jpg - 160x1063.jpg - 160x1064.jpg - 160x106

 Nasza drużyna piłkarska 15 listopada 2014 zdobyła II miejsce w turnieju Parafialnych Klubów Sportowych (klasy 3-4)

&

Święty Mikołaj w Lipniku 6 grudnia 2014

mik1.jpg - 506x446mik2.jpg - 589x446

&

Z kroniki Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Lipniku

Image2.jpg - 332x209

Zachowana oryginalna pisownia. W miejscach trudny do rozszyfrowania wstawiono (…)

1914

Z dniem 25 marca opuścił dotychczasowy proboszcz ks. Piotr Padykuła parafię lipnicką i objął probostwo w Milówce . Na jego miejsce przybył w tym samym dniu w charakterze administratora ks. Adolf Włodek wikaryusz w Żywcu. Tenże otrzymał prezen… na probostwo w Lipniku,15 czerwca został kanonicznie instytuowany a 8 września odbyła się uroczysta „instalacja”.

Po wybuchu wojny podczas odwrotu wojsk austro – węgierskich pod naporem Rzymu – wśród dalekiego pomruku armat w Lipniku doskonale słyszalnego – od 5 listopada przez dwa tygodnie w całym Lipniku stał (…) IV armii pod komendą „R(…) Generałowie bawili się wesoło w Bielsku i (…)

Do kościoła sprawiono futerał z naczyniami na oleje św. (48 k), dywan duży przed wielki ołtarz 188k.

&

Kącik Małego Parafianina

Roman Agnus

DLACZEGO...!

Święta Bożego Narodzenia obchodzimy co roku w grudniu. A DLACZEGO nie latem, gdy jest ciepło, gdy wszystko jest zielone...albo jesienią, gdy świat wokoło złoci się różnymi barwami. Jak doszło do tego, że właśnie 25 dzień tego miesiąca jest obchodzony jako rocznica narodzin Jezusa? Dzień 25 grudnia nie jest faktyczną datą urodzin Chrystusa. Tak Ewangeliści, jak inne źródła, nie mówią nic o dniu Jego narodzenia, a i z ustaleniem roku też są duże trudności. Ze stwierdzenia, że pasterze czuwali w polu przy stadach (Łk 2, 8) możemy jedynie wnioskować, że miało to miejsce pomiędzy marcem a listopadem. Trudno jest ustalić, dlaczego właśnie dzień 25 grudnia został wybrany na to święto. Prawdopodobnie chrześcijanie - nie znając faktycznej daty narodzin Chrystusa - celowo obrali tę symboliczną datę, a mianowicie dzień przesilenia zimowego, by obchodzonemu w tym dniu w Rzymie pogańskiemu świętu narodzin boga Słońca przeciwstawić narodzenie Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa, nazywanego "Słońcem sprawiedliwości", "Światłością świata", "Światłem na oświecenie pogan". Astronomowie wyliczyli też, że tzw. Gwiazda Betlejemska, która przyprowadziła Trzech Króli do Betlejem, to było połączenie Jowisza, Saturna i Marsa, co miało miejsce w 7. roku przed urodzeniem Chrystusa. Mimo tych obliczeń nie starano się korygować kalendarza i tak jest do dziś. Dla wierzących dzień narodzin Odkupiciela świata, jako przypomnienie tajemnicy Boskiej miłości, jest ważnym wydarzeniem, niezależnie od jego faktycznej daty wydarzeń.

k__cik-2.jpg - 301x77k__cik1.jpg - 301x95

Ewangelia wg św. Mateusza 1,18-25 opowiada o narodzeniu Zbawiciela. Przeczytaj koniecznie! Ale jakie imię polecił nadać Jezusowi anioł, gdy ukazał się św. Józefowi we śnie?

Użyj klucza aby rozszyfrować zagadkęk__cik-3.jpg - 595x322

Rozwiązania z podanym imieniem i nazwiskiem można składać w zakrystii lub do koszyczka wystawionego przed ołtarzem 4 stycznia, kiedy to po mszy świętej o 11.00 wylosujemy zwycięzcę!

&

POWOŁANI DO ŚWIĘTOŚCI (19)

Katecheza dla dorosłych

Ks. Adam

Często spotykam się jako kapłan ze stwierdzeniem, szczególnie ludzi młodych, że muszę codziennie odprawić Mszę Świętą. Nie jest to jednak poprawne stwierdzenie. Kodeks formułuje to zagadnienie w sposób następujący: Kan. 904 - Pamiętając o tym, że w tajemnicy Ofiary eucharystycznej dokonuje się ustawicznie dzieło zbawienia, kapłani powinni często odprawiać, a zaleca się usilnie codzienne odprawianie, które, nawet gdy nie ma wiernych, stanowi czynność Chrystusa i Kościoła, którą sprawując kapłani wypełniają swoje główne zadanie. Podkreślam tu dwa sformułowania – kapłan powinien często odprawiać i drugie zaleca się usilnie codzienne odprawianie. Trzeba pamiętać, że sprawując Eucharystie jako kapłan spełniam swoje podstawowe zadanie, kapłaństwo jest dla Eucharystii. Obecne prawo dobitniej wyraża ten obowiązek niż kodeks z 1917 r., który zobowiązywał kapłanów jedynie do odprawiania szereg razy w ciągu roku, a zachęcał do odprawiania przynajmniej w niedziele i święta nakazane (kan. 805). Uważano powszechnie, że do „pełnienia tego obowiązku wynikającego ze święceń prezbiteratu wystarczy odprawić kilka razy w roku. Obecnie, wobec zobowiązania kapłanów do częstego sprawowania Euchary­stii, opinii tej nie można utrzymać. Kapłan nie musi więc codziennie sprawować Eucharystii ale jednocześnie trudno sobie wyobrazić kapłaństwo bez sprawowani tych Najświętszych tajemnic naszej wiary. Kolejne często stawiane pytanie to ile razy kapłan w ciągu dnia może odprawić Mszę Świętą. Odpowiedź również podaje nam kodeks. Zasadniczo każdy kapłan może sprawować Eucharystię tylko raz w ciągu dnia. Prawo jednak dopuszcza od tej zasady wyjątki; poprzedni Kodeks z 1917 r. zachował w mocy przysługujące kapłanom uprawnienie do trzykrotnego odprawia­nia mszy św. (tzw. trynacji) w Boże Narodzenie, zgodnie ze zwyczajem wywodzą­cym się ze średniowiecza, oraz w Dzień Zaduszny - na podstawie przywileju udzielonego w 1915 r. (kan. 806 § 1). Ponadto ordynariusze miejsca byli uprawnieni do zezwalania kapłanom, w wypadku braku ich dostatecznej licz­by, na dwukrotne sprawowanie Eucharystii (binację) w niedziele i święta na­kazane, aby umożliwić wiernym uczestnictwo we mszy św. (kan. 806 § 2). Kodeks z 1983 r. utrzymuje zasadę, że kapłanowi nie wolno sprawować Eu­charystii więcej niż raz w ciągu dnia. Ogólniej wszakże określa wypadki, kiedy można kilkakrotnie celebrować lub koncelebrować (kan. 905 § 1); jest ich bo­wiem obecnie znacznie więcej. Według Mszału rzymskiego z 1970 r. można dla uwydatnienia wymowy obrzędu lub uroczystości celebrować lub koncelebrować kilkakrotnie w ciągu dnia w następujących wypadkach: 1) w Wielki Czwartek - mszę krzyżma i mszę w godzinach wieczornych, 2) w Wielkanoc - mszę wigilijna w noc paschalną i mszę w ciągu dnia, 3) w Boże Narodzenie - trzy msze św., jeśli odprawia się je we właściwej porze (w nocy, rano, w ciągu dnia) 4) podczas synodu, wizytacji pasterskiej lub zjazdu kapłanów – główną mszę koncelebrowaną z biskupem lub jego delegatem oraz mszę dla pożytku wiernych. Pozostaje również nadal możliwość trzykrotnego sprawowania Eucharystii w Dzień Zaduszny. Ponadto członkowie kapituł oraz jakichkolwiek instytutów zakonnych, którzy mają obowiązek odprawiania z racji duszpasterskich, w tym samym dniu mogą koncelebrować mszę konwentualna lub wspólnotową. Należy bo­wiem bardzo cenić koncelebrowanie Eucharystii we wspólnotach, które wyra­ża i umacnia braterskie więzy łączące wzajemnie prezbiterów oraz całą wspól­notę i uwidacznia jedność ofiary i kapłaństwa. Także kapłani koncelebrujący mszę z racji szczególnego spotkania kapłańskiego, jak zjazd duszpasterski, kongres, pielgrzymka, nawet bez udziału biskupa lub jego delegata, mogą od­prawić ponownie mszę św. dla pożytku wiernych. Gdyby brakowało kapłanów, ordynariusz miejscowy na podstawie słusznej przyczyny może zezwolić kapłanom na odprawienie w ciągu dnia dwóch Mszy Świętych, a nawet, jednakże tylko w niedziele i święta nakazane jeśli domaga się tego konieczność duszpasterska trzech Mszy Świętych. To zezwolenie ordynariusza miejscowego na binację uwarunkowane jest brakiem kapłanów i oraz zaistnieniem słusznej przyczyny, a zezwolenie na trynację uzależnione jest brakiem kapłanów i prawdziwą koniecznością duszpasterską. W przypadku binacji może to wynikać np. z konieczności odprawienia dodatkowej mszy pogrzebowej a w wypadku trynacji może to być spowodowane ilością ogłoszonych mszy świętych niedzielnych. Zawsze w grę wchodzi brak kapłanów. Banicja Mszy Św. może się odbyć każdego dnia a trynacja tylko w niedziele i święta nakazane. Kolejnym zagadnieniem jakie poruszymy w ramach tej katechezy jest osoba szafarza komunii świętej. Mówiąc inaczej przedstawię teraz kto może udzielać komunii świętej. Fundamentalne stwierdzenie w tej materii zawiera kanon 910 § 1 Kan. 910 - § 1. Zwyczajnym szafarzem Komunii świętej jest biskup, prezbiter i diakon. Wcześniejszy Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. - zgodnie z obowiązującym wcześniej w Kościele pra­wem - określał, że szafarzem zwyczajnym komunii św. jest kapłan, a szafa­rzem nadzwyczajnym - diakon. Diakon mógł udzielać komunii za pozwole­niem ordynariusza miejsca lub proboszcza, które mogło być udzielane tylko z ważnej przyczyny (kan. 845 § 1-2). Sobór Watykański II udzielanie Eucharystii zalicza do zwyczajnych zadań diakona, jeśli zleci mu to kompetentna władza (KK 29). Jak więc widać na podstawie kanonu 910 zakres uprawnień diakona aktualnie został rozszerzony i jest on teraz zwyczajnym szafarzem Komunii świętej. Po ostatnim sobo­rze powszechnym prawo udzielania komunii otrzymały także inne osoby w charakterze szafarzy nadzwyczajnych. Papież Paweł VI w 1972 roku przyznał uprawnienie do udzielania komunii akolitom. Na­leży do nich udzielanie komunii wtedy, gdy nie ma kapłana lub diakona albo gdy nie mogą oni spełniać tej funkcji z powodu choroby, podeszłego wieku lub innych zajęć duszpasterskich, albo gdy liczba wiernych przystępujących do ko­munii jest tak wielka, że odprawienie mszy zbytnio by się przedłużało. Po­sługę akolity według tego dokumentu są zobowiązani przyjąć wszyscy kandy­daci do diakonatu i kapłaństwa. Może być ta posługa powierzona przez bisku­pa lub wyższego przełożonego zakonnego ponadto innym odpowiednim męż­czyznom świeckim, którzy pragną ją pełnić, aby nieść pomoc kapłanom i dia­konom oraz posługiwać wiernym, a także mają przymioty określone przez Konferencję Episkopatu. Natomiast w 1973 roku Kongregacja Sakramentów specjalną instrukcją w sprawie udzielania komunii świętej upoważniła ordynariuszy miejsca do powołania odpowiednich wiernych, określonych imiennie, na szafarzy nadzwyczajnych komunii św. w poszczególnych wypadkach, na czas określony albo - gdy zachodzi konieczność - na stałe. Tak powołani szafarze mogą udzie­lać komunii św. sobie i innym, także chorym pozostającym w domu, jeżeli: 1) nie ma kapłana, diakona lub akolity, 2) nie mogą oni udzielać komunii z racji choroby, podeszłego wieku lub spełniania innej posługi duszpasterskiej, 3) li­czba wiernych przystępujących do komunii św. jest tak wielka, że sprawowanie mszy św. lub udzielanie Eucharystii trwałoby zbyt długo. Paragraf 2 z kanonu 910 i wskazany w nim kan. 230 § 3 kodyfikują te powyższe regulacje prawne i dosyć ogólnie mówią o możliwości powoływania odpowiednich osób do udzielania komunii św. w konkretnych wypadkach, gdy zachodzi rzeczywista konieczność. Przy wyznaczaniu osób do udzielania komunii zaleca się zachować następującą kolejność: lektor, alumn seminarium duchownego, zakonnik, zakonnica, katechista, mężczyzna lub ko­bieta nie należąca do żadnej z wymienionych grup. Ordynariusz miejsca może jednak zlecać udzielanie komunii, nie zachowując wskazanej kolejności. W ka­plicach wspólnot zakonnych męskich i żeńskich funkcję udzielania komunii można, gdy zachodzi potrzeba, powierzyć przełożonym lub ich zastępcom. Uprawnienia te, uwzględniające dobro wiernych i wypadki rzeczywistej konieczności, nie zwalniają wszakże kapłanów od osobistego udzielania komu­nii św. wiernym, zwłaszcza chorym. Obowiązek i prawo udzielania chorym Eucharystii jako wiatyku mają: pro­boszcz i wikariusze parafialni, kapelani, jak również przełożony wspólnoty w kleryckich instytutach zakonnych lub stowarzyszeniach życia apostolskiego w odniesieniu do wszystkich przebywających w domu instytutu lub stowarzysze­nia (kan. 911 § 1). Kanon 530 nr 3 udzielanie wiatyku zalicza do funkcji spec­jalnie powierzonych proboszczowi, ale nie narusza to prawa i obowiązku innych osób wymienionych w kan. 911 § 1. Jeżeli zachodzi konieczność albo można domniemywać przynajmniej poz­wolenie proboszcza, kapelana lub przełożonego, wiatyku może i powinien udzielić jakikolwiek kapłan lub inny szafarz komunii św. O udzieleniu w takich okolicznościach wiatyku należy następnie powiadomić uprawnionych do tego szafarzy (kan. 911 §2). Zazwyczaj taki fakt udzielenia wiatyku powinien być zgodnie z praktyką Kościoła odnotowany. Podsumowując dzisiejszą katechezę chcę przypomnieć o tym, że kapłan zasadniczo ma prawo do sprawowania jednej mszy w ciągu dnia. Praktyka Kościoła i sama istota kapłańskiej posługi podpowiadają, że powinien to czynić codziennie. Istnieją również okoliczności kiedy kapłan może odprawiać dwu a nawet trzykrotnie w ciągu dnia. Przypomnę również, że zwyczajnym szafarzem komunii świętej jest kapłan i diakon – w poprzedniej katechezie mówiłem o szafarzu Eucharystii (czyli tym, który może sprawować Mszę świętą – i jest nim kapłan i tylko kapłan). Prawodawca poleca również ustanowienie akolitów – czyli nadzwyczajnych szafarzy komunii oraz daje możliwość ordynariuszowi miejsca żeby ustanowił jeszcze innych dodatkowych nadzwyczajnych szafarzy a w sytuacjach gdy zaistniej konieczność można wybrać odpowiednie osoby spośród obecnych do udzielania komunii świętej. Może jeszcze w ramach zadania domowego proponuje modlitwę w intencji kapłan, który udzielił nam po raz pierwszy komunii świętej.

&

MSZE ŚWIĘTE W NADZWYCZAJNEJ FORMIE RYTU RZYMSKIEGO w miesiącu styczniu 2015 roku.

Kościół p.w. Narodzenia N. M. P – Lipnik, ul. ks. Brzóski 3

1 stycznia (czwartek) – godz. 15:15 – Oktawa Bożego Narodzenia, kl. 1

4 stycznia (niedziela) – godz. 15:15 – Najświętszego Imienia Jezus, kl. 2

6 stycznia (wtorek) – godz. 15:00 - Objawienia Pańskiego, kl.1

11 stycznia (niedziela) – godz. 15:15 – Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa, kl. 2

13 stycznia (wtorek) – godz. 19:15 – Chrztu Pańskiego, kl.2

18 stycznia (niedziela) – godz. 15:15 – II Niedziela po Objawieniu Pańskim, kl. 2

24 stycznia (sobota) – godz. 11:00 – Św. Tymoteusza Biskupa i Męczennika, kl. 3

25 stycznia (niedziela) – godz. 15:15 – III Niedziela po Objawieniu Pańskim, kl. 2

31 stycznia (sobota) – godz. 11:00 - św. Jana Bosko Wyznawcy, kl. 3

kl. – klasa, oznacza rangę święta

przed Mszą Święta o godz. 15.15 odmawiana jest Koronka do Bożego Miłosierdzia (o godz. 15.00)

&

NASZA PARAFIA – miesięcznik parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Walentego w Bielsku-Białej Lipniku

Redakcja:

Ks. Adam – email: ks.adam.bieniek@gmail.com

Ks. Krzysztof – email: wwwilczek@interia.pl

Zapraszamy do współpracy teksty można przesyłać drogą elektroniczną i tradycyjną. Zastrzegamy sobie prawo do skracania tekstów. Nie drukujemy tekstów anonimowych, autorzy mogą ukryć się pod pseudonimem ale powinni być znani redakcji.

Dochód ze sprzedaży gazetki przeznaczony jest na cele związane z duszpasterstwem

Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Walentego

w Bielsku-Białej – Lipniku

ul. Ks. Brzóski 3 tel. 033 814 53 88 strona www.parafialipnik.pl

konto Parafii Narodzenia NMP: 50 1020 1390 0000 6002 0018 4630

Msze święte w niedzielę: 6.30, 8.00, 9.30, 11.00, 15.15 (msza łacińska), 18.00

Msze święte w tygodniu: 7.00, 18.00

Spowiedź św. – codziennie przed każdą mszą św.

Kancelaria Parafialna czynna: wtorek, czwartek, sobota od 8.00 do 8.30

oraz środa i piątek od 16.00 do 17.30 (oprócz I piątków i świąt)